+48 696 105 839
+48 696 105 839
Blog
  • Strona główna

Gdy jadałam jak lump…

Autor Edyta 0
2016
10
10

Były czasy, gdy jadałam jak lump, czyli wszystko, co w ręce wpadło, sporo produktów przetworzonych i bardzo dużo węglowodanów. Bo szybko, bo tanio… Właściwie, to cały dzień musiałam podjadać, co przyczyniło się do bardzo dużego obciążenia organizmu i choroby autoimmunologicznej. Czułam się też jak lump: wiecznie głodna i zmęczona, a sił starczało, tylko na obowiązki wynikające z pracy zawodowej. Teraz zastanawiam się, jak mogłam tak żyć. A trenowałam i pracowałam na sali zawsze na 100%. Po treningach padałam na twarz. Pasja? I tak, i nie. Raczej zagłuszanie pewnych tematów emocjonalnych. Pod względem energetycznym zmarnowane prawie 35 lat życia. Od kiedy zdałam sobie sprawę dlaczego podjadam, to jak ręką odjął. Z jednej strony, to zajadanie emocji, a z drugiej nierównowaga hormonalna. Pamiętaj, że nadmiar insuliny załatwi cię na cacy! Niestety coraz więcej osób cierpi na insulinooporność, to przedsionek cukrzycy. U wielu osób gołym okiem widać, że mają problem z cukrem czy insuliną, ale można to również potwierdzić badaniami laboratoryjnymi. Ja dodatkowo cierpiałam na hipoglikemię reaktywną, czyli po każdej uczcie cukier skakał do góry, po czym opadał poniżej normy i następowało szybkie splątanie mentalne i przymusowa drzemka, czyli tzw. wyjęcie wtyczki z prądu. Nie było mowy o trzymaniu fasonu :)

Od kiedy postanowiłam, że zmieniam styl odżywiania, bo chcę czuć się lepiej, to życia nabrało blasku, a ja nie muszę już spać kiedy inni cieszą się życiem. Mam o wiele więcej energii, lepsze wyniki badań krwi i życie jest dla mnie wielobarwną paletą, a nie odcieniami szarości. Dla mnie dobre jedzenie jest jak prawdziwy przyjaciel. Jest odżywcze i wspierające zdrowie. Nie chcę już w swoim życiu ani sztucznego jedzenia, ani toksycznych, narzekających ludzi.

Ale, żeby nie było tak bohatersko i ostatecznie, to gdy mam natłok obowiązków i coś w duszy uwiera, to upajam się swoim melanżem żywieniowym (szczęśliwie coraz rzadziej) → uśmiecham się wówczas do swoich słabości, otrzepuję i dalej pędzę po nowe doświadczenia :)

A załączone zdjęcie zrobione było w czasie, gdy hashimoto, refluks i inne dolegliwości w moim ciele szalały na całego. Wówczas doznałam olśnienia, zakochałam się w dietoterapii, a przestarzała wiedza na temat odżywiania została zaktualizowana. Zmieniłam całkowicie mój styl odżywiania i zaczęłam wreszcie w pełni uczestniczyć w moim życiu :)

gdy-jadalam-jak-lump-2

 

 

autor: Edyta